F8 – Facebook najlepsze zostawił na koniec

Informacje można skutecznie sprzedawać na dwa sposoby. Pierwsza szkoła parafrazuje słowa Alfreda Hitchocka: „news powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć”. Druga natomiast w pierwszej kolejności buduje odpowiednie podstawy pod niezwykły pokaz fajerwerków. Tę właśnie drogę obrał Facebook podczas F8.

Za nami pierwszy dzień F8 – corocznej konferencji Facebooka, podczas której imperium Marka Zuckerberga prezentuje nowości, zapowiada zmiany oraz nakreśla swoją przyszłość. To wydarzenie, które w kalendarzu powinien zapisać każdy pracownik agencji interaktywnej, działu marketingu (wewnątrz) firmy oraz developer. Co , więc zeka nas w najbliższej przyszłości?

AR, VR i AI

Powyższy śródtytuł oddaje emocje wywołane z zapowiedzianym rozwojem technologii rozszerzonej rzeczywistości, wirtualnej rzeczywistości oraz sztucznej inteligencji. O tych trendach słyszymy od miesięcy. Mark Zuckerberg w otwierającym konferencję wystąpieniu powiedział, że Facebook zamieni kamerę w pierwszą platformę rozszerzonej rzeczywistości. Mocne słowa, ale spójrzmy na fakt.

Pierwszym krokiem w tym kierunku są dostępne już maski i filtry, które zawdzięczamy Snapowi. Nowe rozwiązania takie jak dokładna lokalizacja obiektów, która skutkuje tym, że wirtualne elementy nie będą sztucznie przyklejone do prawdziwych obiektów, czy zabawa sfotografowanymi obiektami (przykład: wypełnij sfotografowane pomieszczenie wodą) to tylko zabawne dodatki. Jedynie funkcje związane z image recognition mogą budzić minimalny efekt wow. Najlepszym komentarzem do przedstawionych przez Marka nowości była reakcja publiczności, a raczej jej brak, gdy CEO Facebooka zadał pytanie: „How crazy is that?”.

Community first

Pozostawmy średni (moim zdaniem) początek i skupmy się na rzeczach zdecydowanie bardziej ambitnych. Entuzjastycznie przyjętą przez widownie w San Diego informacją był news o AR Studio i Frame Studio. Facebook oddaje w nasze ręce bezpłatne narzędzia do tworzenia filtrów oraz masek. Oba narzędzia już teraz znajdziesz pod tym adresem: https://www.facebook.com/fbcameraeffects/home/ (AR Studio jeszcze w wersji beta i tylko po złożeniu aplikacji). To pokazuje przewagę Facebooka nad konkurencją (np. Snapchatem). Tutaj widać otwartość na użytkownika.

Przełomową informacją było odpalanie w wersji beta – Facebook Space – aplikacji dostępnej na Oculus Rift, która umożliwia wirtualne spotkania ze znajomymi. Warto zobaczyć film, który objaśnia działanie aplikacji.

Obejrzyj film -> https://www.facebook.com/zuck/videos/10103658908469891/

Ten news przyjąłem z uśmiechem na twarzy, ponieważ zdawałem sobie sprawę, że w niedalekiej przyszłości taka aplikacja powstanie, nie spodziewałem się jednak, że tak szybko. Niestety, żyjąc w Polsce, jej popularność nadejdzie zapewne dopiero za kilka lat. Znajomych z VR-ami mogę policzyć nadal na palcach jednej ręki, dlatego też nowinkę zaliczę do grona ciekawostek.

Messanger is the new Facebook

To może zbyt wygórowane hasło, jednak wystąpienie ostatniego prelegenta –Davida Marcusa, VP of messaging products, było najciekawszą częścią konferencji. Wyjaśniło ono wiele wydarzenie z ostatnich miesięcy jak na przykład pożegnanie starej skrzynki odbiorczej i implementacje desktopowej wersji Messenger w strukturę Facebooka.

Dziś komunikator jest nową platformą, która zrzesza 1,2 miliarda ludzi i oferuje co raz więcej możliwości. Dziś nie powinieneś skupiać się tylko na Facebook i Instagramie, ale przyłożyć się i wykorzystać potencjał Messengera. Poniższe zdjęcie obrazuje, co można osiągnąć w tej przestrzeni.

[caption id="attachment_3737" align="aligncenter" width="1024"] Wystąpienie Davida Marcusa podczas konferencji F8[/caption]

Wzrost świadomości, pozyskiwanie klientów, dostarczanie lepszej obsługi klienta, umożliwianie handlu i dokonywanie transakcji oraz świadczenie usług finansowych – temu ma służyć komunikator Zuckerberga. W tej właśnie chwili mailowe lub telefoniczne biura obsługi klienta odchodzą do lamusa. Dowodem jest fakt, że miesięcznie dochodzi do 2 miliardów interakcji między ludźmi, a biznesem za pomocą tej aplikacji.

Messenger 2.0 to już nie tylko rozmowy. To również:

- poszukiwanie (wyszukiwarko Google bój się?),

- rozszerzenia (dzielenie się i słuchanie utworów Spotify bez opuszczania komunikatora),

- sztuczna inteligencja, pod którą kryją się smart replies dla małych biznesów (automatyczne biura informacji) oraz M suggestions (wysyłasz pytanie o wynik meczu do kumpla, a Facebook przedstawia Tobie i jemu odpowiedź), a także

- gaming w czasie rzeczywistym (przykład: gra w scrabble).

W dużym uproszczeniu Messenger zaczyna przypominać chińskiego giganta – aplikację WeChat.

F8 2017 trwa, pora obejrzeć poboczne prezentacje i czekać na drugi dzień konferencji. Kto wie, może Facebook szykuje dla nas jeszcze mocniejsze zakończenie?
Przeczytaj poprzedni wpis:
Przegląd social mediowy #9

Ostatnie tchnienie Snapchata, reklamowy format, na który wszyscy czekali i DUŻE zmiany prosto od Facebook – brzmi ciekawie? Zapraszamy do...

Zamknij